|
Coraz trudniejsza staje się sytuacja Pogoni Świebodzin. Po trzeciej z kolei porażce nasz zespół pogrążył się w otchłani III-ligowej tabeli. Warunki gry na zaśnieżonej murawie były tak złe, że po pierwszej połowie piłkarze obu drużyn domagali się przerwania spotkania. Na to jednak nie zgodził się obserwator PZPN. Przerwa trwała dłużej niż zwykle, gospodarze wymalowali czerwoną farbą linie na boisku i sędzia wznowił spotkanie.
- Z grą w piłkę nożną niewiele miało to wspólnego i trochę dziwię się takiej decyzji obserwatora - stwierdził trener gospodarzy, Marek Piotrowicz. Bardziej niezadowolony z takiego obrotu sprawy był szkoleniowiec gości. - Takie warunki mimo wszystko faworyzowały bardziej doświadczonych i silniejszych rywali niż mój młody zespół - przekonywał Sylwester Buczyński.
Jednak przed przerwą to właśnie drużyna ze Świebodzina była bliżej zdobycia gola. Po podaniach Tomasza Wasielewskiego dwukrotnie przed taką szansą stanął Marek Wolak, ale za pierwszym razem zbyt długo zwlekał ze strzałem i w końcu się... poślizgnął, a w drugiej sytuacji piłkę po uderzeniu napastnika Pogoni obronił Marek Kolonko.
Gospodarze zwycięskiego gola strzelili kwadrans przed końcem meczu. Zdobył go rezerwowy Michał Bosowski, który kilka minut wcześniej wszedł na boisko. - Trener powiedział, żebym próbował strzelać, bo w takich warunkach każde uderzenie jest groźne. To się potwierdziło - relacjonował młodszy z braci Bosowskich, który bramkę zadedykował córeczce Wiktorii.
Rozwój Katowice - Pogoń Świebodzin 1:0 (0:0)
Bramka: M. Bosowski 75.
Rozwój: Kolonko - Will, Gad, Lis - Brysz (46. min Michalski), A. Bosowski Ż, Polarz Ż, Oberaj (68. min M. Bosowski), Hanzel - Waniek (62. min Paździorek), Buffi (90. min Tomczyk).
Pogoń: Matkowski - Bodzianny, Iwan Ż, Kołodyński, Mazur - Szczepanek, Górecki, Iwanowski, Cenin - Wasielewski (84. min Żywucki), Wolak (73. min Żeno).
Gazeta Wyborcza
|